Wspaniały kontynent na półkuli południowej zachwyca niepowtarzalnym wybrzeżem, surowym pustynnym interiorem oraz pięknymi parkami narodowymi.  W czasie wyjazdu do Australii na pewno nie pominiemy także jednego z najbardziej przyjaznych miast do życia jakim jest Sydney.

Wyjazd do Australii można połączyć z wizytą w Nowej Zelandii. Kraj, w którym znajdziemy praktycznie wszystkie atrakcje przyrodnicze świata. Od gejzerów i gorących źródeł, przez jeziora, rzeki i wodospady oraz ośnieżone górskie szczyty, lodowce, fiordy, klify i plaże.

Wyjazd do Australii można połączyć z wypoczynkiem na Samoa. Dwie zielone, rajskie wyspy zachwycają, wodospadami i jaskiniami, no i oczywiście pięknymi piaszczystymi plażami.

Wersja trampingowa bazuje na noclegach w hostelach lub hotelach klasy turystycznej. Najczęściej podróżujemy po kraju publicznymi środkami transportu. Jest to najtańsza forma zwiedzania danego regionu, dzięki której mamy możliwość bliższego przyjrzenia się codziennemu życiu mieszkańców oraz spróbowania lepszego zrozumienia lokalnej rzeczywistości.   

Wersja klasyczna bazuje na dobrym standardzie noclegów. Często również, dla szybszego przemiaszczania się po regionie, wynajmujemy prywatny środek transportu, a na dłuższych trasach korzystamy z samolotów. Dzięki temu jesteśmy w stanie sporo zobaczyć a jednocześnie mamy czas na spokojne zwiedzanie i poczucie atmosfery danego miejsca.  

Wersja sport bazuje na aktywnym spędzeniu czasu. Może to być tylko dodatek do wersji trampingowej lub klasycznej albo wyprawa typowo przygodowa. Wybór aktywności jest praktyczne nieograniczony poczynając od trekkingów w Himalajach, przez raftingi po rzekach Nepalu, przejazdy na rowerach lub motorach, safari nurkowe lub kitesurfingowe na Filipinach i wiele wiele innych możliwości.  

Wyjazd do Australii i Nowej Zelandii był spełnieniem naszych podróżniczych marzeń. Nie zawiedliśmy się. Podróż dostarczyła tylu emocji, że trudno opisać to w kilku zdaniach. Najpierw wspaniałe zachodnie wybrzeże Australii w okolicach Perth. Następnie Great Ocean Road i Melbourne, zdobycie Góry Kościuszki, spacer wzdłuż słynnej świętej aborygeńskiej skały Ayers Rock aż po niesamowite Sydney, a to dopiero była połowa naszej trasy. Druga część to przejazd Nowej Zelandii od wyspy północnej po głębokie południe. Gejzery, ośnieżone górskie szczyty, wspaniałe plaże, krystaliczno czyste rzeki i jeziora to wszystko było na wyciąghniecie naszych rąk. Wspaniała organizacja Jarka pozwoliła zobaczyć nam to wszystko bez zbędnych przestojów i przykrych niespodzianek. Do tego zawsze zabierał nas do sprawdzonych restauracji i barów, gdzie mogliśmy z radością zakosztować lokalnej kuchni i wyrobów. Gorąco polecdam wyjazdy z Jarkiem.