Kraj, w którym znajdziemy praktycznie wszystkie atrakcje przyrodnicze świata. Od gejzerów i gorących źródeł, przez jeziora, rzeki i wodospady oraz ośnieżone górskie szczyty, lodowce, fiordy, klify i plaże.

Wyjazd do Nowej Zelandii można połączyć z wizytą w Australii. Wspaniały kontynent na półkuli południowej zachwyca niepowtarzalnym wybrzeżem, surowym pustynnym interiorem oraz pięknymi parkami narodowymi.  W czasie wyjazdu na Antypody na pewno nie pominiemy także jednego z najbardziej przyjaznych miast do życia jakim jest Sydney.

Wyjazd do Nowej Zelandii można połączyć z wypoczynkiem na Samoa. Dwie zielone, rajskie wyspy zachwycają, wodospadami i jaskiniami, no i oczywiście pięknymi piaszczystymi plażami.

Wersja trampingowa bazuje na noclegach w hostelach lub hotelach klasy turystycznej. Najczęściej podróżujemy po kraju publicznymi środkami transportu. Jest to najtańsza forma zwiedzania danego regionu, dzięki której mamy możliwość bliższego przyjrzenia się codziennemu życiu mieszkańców oraz spróbowania lepszego zrozumienia lokalnej rzeczywistości.   

Wersja klasyczna bazuje na dobrym standardzie noclegów. Często również, dla szybszego przemiaszczania się po regionie, wynajmujemy prywatny środek transportu, a na dłuższych trasach korzystamy z samolotów. Dzięki temu jesteśmy w stanie sporo zobaczyć a jednocześnie mamy czas na spokojne zwiedzanie i poczucie atmosfery danego miejsca.  

Wersja sport bazuje na aktywnym spędzeniu czasu. Może to być tylko dodatek do wersji trampingowej lub klasycznej albo wyprawa typowo przygodowa. Wybór aktywności jest praktyczne nieograniczony poczynając od trekkingów w Himalajach, przez raftingi po rzekach Nepalu, przejazdy na rowerach lub motorach, safari nurkowe lub kitesurfingowe na Filipinach i wiele wiele innych możliwości.  

Kilka dni temu, wraz z grupą przyjaciół, wróciłam z wyjazdu do Nowej Zelandii i Australii.  Zorganizowanie całej wyprawy powierzyliśmy Jarkowi Czakańskiemu. Wyprawa oraz Jarek jako organizator, pilot, kompan absolutnie spełnił nasze wymagania i oczekiwania. Przebyliśmy wspólnie nieomal 4000 km, wszystko przebiegło sprawnie, a  w sytuacjach losowych zawsze znalazł się równie atrakcyjny plan B.  Jarek posiada również dużą wiedzę o miejscach , do których nas zabierał. Myślę, że istotną rekomendacją będzie fakt, że o przygotowanie kolejnej , ciekawej wyprawy poprosimy Jarka.