Często pytacie nas: „Gdzie teraz warto pojechać?”. Zamiast ślepo podążać za ogólnymi trendami z internetu, postanowiliśmy zajrzeć w nasze statystyki i posłuchać tego, co mówicie po powrocie z wypraw. Ten wpis jest wyjątkowy, ponieważ to Wy go współtworzyliście.
Przeanalizowaliśmy Wasze zapytania, rezerwacje i – co najważniejsze – zachwyty z ostatnich miesięcy. To właśnie te destynacje wybieraliście najczęściej, szukając połączenia luksusu, przygody i ucieczki od codzienności. Poniższe zestawienie to nasz autorski ranking bestsellerowych wyjazdów.
Jesteście ciekawi, jak nasze hity zmieniają się w czasie? Zobaczcie, co królowało u nas rok temu: Najpopularniejsze kierunki 2024.
A teraz przed Wami „wielka piątka” – sprawdzone, dopracowane przez nas w każdym detalu i uwielbiane przez Was kierunki w 2025 roku.
Japonia to nieustający numer jeden – królowała w roku 2024, króluje i w 2025! To kraj, który ma do zaoferowania niezwykłe kontrasty: wielkie, nowoczesne miasta oraz dziką, piękną przyrodę. Mimo tłumów i pędu życia Japończycy wiedzą, jak zwolnić, gdy świętują hanami (kwitnienie wiśni) lub momijigari (oglądanie jesiennych liści).
W Tokio daliśmy się porwać energii metropolii, gdzie ogromne billboardy i drapacze chmur wyrastają tuż obok oaz ciszy w cesarskich ogrodach. Zgiełk stolicy równoważyliśmy w Kioto – duchowym sercu kraju. Tam, spacerując śladami szogunów, podziwialiśmy lśniące w słońcu fasady świątyni Kinkaku-ji i chłonęliśmy atmosferę tajemniczej dzielnicy Gion, wypatrując gejsz przemykających w cieniu drewnianych domostw.
Co zapadło w pamięć najbardziej? Dla jednych była to „Święta Góra” Fudżi, dla innych – lekcja historii w Hiroszimie. Podróżowaliśmy z precyzją szwajcarskiego zegarka na pokładach pociągów Shinkansen. Nie zabrakło też uczty dla podniebienia: od ramenu w ulicznych barach po wyrafinowane smaki surowych ryb.
Tym, co wyróżnia naszą propozycję, jest zakończenie wyprawy relaksem na Okinawie. To tam, w scenerii turkusowych wód i białego piasku, łapaliśmy oddech po intensywnym zwiedzaniu. Nurkowanie na rafie koralowej, sączenie drinków z parasolką czy leniwe popołudnia – to był czas na totalny reset.
Kompleksowy program sprawił, że Japonia stała się naszym numerem jeden. Czy w 2026 roku to właśnie Ty dołączysz do grona odkrywców tego niesamowitego kraju?
Zmieniliśmy marzenia naszych podróżników na wspomnienia, wspólnie realizując American Dream wielu z nas. Wycieczka objazdowa do Zachodnich Stanów Zjednoczonych pojawiła się w rankingu 2024 i ponownie zawitała w 2025. Co sprawia, że ta wyprawa cieszy się tak ogromną popularnością?
Wizyta na krawędzi Wielkiego Kanionu, gdy zachodzące słońce rozpalało skały różnymi kolorami, dla wielu była niemal mistycznym przeżyciem (a dla chętnych, którzy wybrali lot helikopterem – dawką czystej adrenaliny!). Przemierzyliśmy szlaki Parku Narodowego Zion i podziwialiśmy kamienne rzeźby w Arches, by chwilę później dać się oczarować grze światła w Kanionie Antylopy.
Ale Zachód to nie tylko natura. Zwiedziliśmy Miasto Aniołów (Los Angeles) i Miasto Grzechu (Las Vegas). Poczuliśmy wiatr we włosach na legendarnej Route 66 i mglistą aurę San Francisco z jego ikonicznym mostem Golden Gate i stukotem tramwajów. To właśnie ta niesamowita rozpiętość doznań – od ciszy w parkach narodowych po gwar wielkich miast – sprawiła, że Zachodnie Wybrzeże USA ponownie jest naszym wielkim hitem.
Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć Alaski, która jest naszym bestsellerowym wyjazdem. W roku 2025 nic się nie zmieniło i ten kierunek nadal plasuje się w ścisłej czołówce.
Dla wielu Alaska to synonim surowości. Dla nas to synonim dzikiego piękna dostępnego na wyciągnięcie ręki. To kierunek, który zyskuje na popularności wśród osób szukających ucieczki od cywilizacji, ciszy i krystalicznie czystego powietrza.
Obserwowanie niedźwiedzi polujących na łososie (z bezpiecznej odległości i pod okiem ekspertów!), rejsy pośród pękających lodowców i widok najwyższego szczytu Ameryki Północnej – Denali. To przeżycia, którymi nie każdy może się pochwalić. Ale Ci, co byli z nami na wyprawie – zdecydowanie tak.
Wycieczka na Alaskę to także podróż przez historię i kulturę. Poczuliśmy prawdziwą „gorączkę złota” w Fairbanks, płucząc kruszec w rzece, i poznaliśmy duchowe dziedzictwo rdzennych mieszkańców. Nie zabrakło też odrobiny magii i powrotu do dzieciństwa podczas wizyty u Świętego Mikołaja w North Pole. Wisienką na torcie był przejazd legendarną koleją Alaska Railroad. Podróż w stronę Anchorage to jak oglądanie najlepszego filmu przyrodniczego na żywo – komfort, ciepło i przesuwające się za oknem krajobrazy, które zapierają dech.
Każdy dzień na Alasce to nowa przygoda, dlatego miejsca na nadchodzący sezon 2026 znikają w błyskawicznym tempie. Jeśli marzysz o Północy, nie zwlekaj.
Kolejnym kierunkiem, o którym musimy wspomnieć, jest nasza wycieczka do Argentyny, Urugwaju i Chile. W roku 2025 zorganizowaliśmy dwie wyprawy z polskim pilotem do tego niezwykłego zakątka Ameryki Południowej.
Lodowiec Perito Moreno, który „żyje” i pękał na Waszych oczach, trekkingi pod Fitz Roy czy słynne Torres del Paine – to tylko niektóre z atrakcji, które zachwyciły naszych podróżników. Wschody słońca, które barwią granitowe szczyty na krwistą czerwień, były nagrodą wartą każdego kroku. Dotarliśmy też do Ushuaia – miasta na „Końcu Świata”, by w Parku Tierra del Fuego (Ziemi Ognistej) poczuć, że dalej jest już tylko Antarktyda. Ale nie samą przyrodą człowiek żyje. Odwiedziliśmy też barwne, artystyczne Buenos Aires i wzięliśmy udział w kolacji z pokazem ognistego tanga.
Wiemy już, że w roku 2026 Patagonia będzie równie popularna – mamy już pełną grupę na pierwszy wyjazd w lutym! Jeśli marzą Ci się krajobrazy jak z innej planety, nie zwlekaj z rezerwacją!
Dla wielu to koniec świata. Dla naszych Podróżników – początek najpiękniejszej przygody życia. Nowa Zelandia w 2025 roku była celem tych, którzy nie uznają półśrodków i pragną zobaczyć „wszystko w jednym”.
To wyprawa, która przypomina przełączanie kanałów w telewizorze z najlepszymi programami przyrodniczymi. Jednego dnia spacerowaliśmy po baśniowych, zielonych wzgórzach Hobbitonu (gdzie dbałość o detale zachwyca nawet tych, którzy nie widzieli „Władcy Pierścieni”), by chwilę później poczuć na twarzy gorącą parę gejzerów w Rotorua i zanurzyć się w fascynującej, żywej kulturze Maorysów.
Przemierzając kraj z Północy na Południe, byliśmy świadkami niesamowitej metamorfozy krajobrazu. Sielskie łąki ustąpiły miejsca ośnieżonym szczytom. Punktem kulminacyjnym był rejs po Milford Sound – „ósmym cudzie świata”. Cisza fiordów, przerywana jedynie szumem wodospadów spadających z pionowych ścian wprost do morza, to niezapomniane doświadczenie.
Nie dziwi nas, że ta wyprawa zyskała taką popularność. To podróż kompletna, która łączy bezpieczeństwo, egzotykę i najwyższy komfort. W 2025 roku udowodniliśmy, że warto spędzić dobę w podróży, by znaleźć się w Nowej Zelandii.
Wiele osób uważa, że takie wycieczki można zorganizować za niższą cenę. I… zgadzamy się z tym. Każdą z wypraw da się zorganizować przy niższym budżecie. Jednak chcemy, żebyście wiedzieli skąd się bierze nasza cena. Wybierając się z nami do któregokolwiek z tych miejsc, wybieracie jakość i spokój ducha. Nie jesteśmy masowym biurem podróży.
Planujecie swoje podróże na 2026 rok?
Niezależnie od tego, czy kusi Was surowa Alaska, czy tajemnicza Japonia – jesteśmy tu, by spełnić te marzenia!
Kliknij i sprawdź terminarz!